Historyczne inspiracje w Grze o Tron

Gra o Tron to serial fantasy z fikcyjnymi zdarzeniami. Z tym, że.. nie do końca fikcyjnymi. Niektóre z nich naprawdę miały miejsce w historii ludzkości i mogły być inspiracją dla Georga Martina. Opowiemy Wam dziś o 5 prawdziwych miejscach, zdarzeń i faktach które mają swoje odpowiedniki w Grze o Tron. Dziś zatem będzie mniej naukowo, a bardziej rozrywkowo.

Mur oddzielający Północ od Południa

Zaczniemy od Muru, gdyż jest on chyba najbardziej charakterystyczny. W Grze o Tron wielki mur oddziela mroźną północ zamieszkaną przez dzikie plemiona od cywilizowanego południa.


Jeśli chcesz, możesz obejrzeć niniejszy artykuł np do obiadu, lub w drodze do pracy 🙂

W historii ludzkości można wskazać nie jeden, a aż trzy takie mury. Co zaskakujące i ciekawe, wszystkie trzy nie tylko oddzielały cywilizacje od dzikich plemion, ale oddzielały też północ od południa. Jak w książce. Nikt jakoś nie budował wielkich murów między wschodem i zachodem.

Najbardziej znany na świecie mur, to Wielki Mur Chiński, który oddzielał Chiny od ludów i plemion z Wielkich Stepów.. Jest on naprawdę olbrzymi, gdyż jego długość to ponad 8 tys km.

Drugi i trzeci mur, który istniał naprawdę, to mur Hadriana i Antonina. Zbudowali je Rzymianie w czasach cesarza Hadriana i Antonina po podbiciu przez nich terenów Brytanii. Mury te, a raczej wały, gdyż były zdecydowanie mniej spektakularne niż mur Chiński, miały być zaporą przed wojowniczymi plemionami Piktów z Kaledonii. Niestety, tak jak Lodowy Mur z Gry O Tron, nie spełniły pokładanych w nich nadziei.

Alchemiczny Dziki Ogień

Gra o Tron obfituje w czary i alchemię. Trudno w realnym świecie odnaleźć coś z tych dziedzin jednak jeśli się dokładniej przyjrzeć, to można spostrzec, że Dziki Ogień to odpowiednik istniejącego naprawdę Greckiego Ognia.

Dziki ogień to płyn o ciemnozielonym odcieniu, który jest bardzo zdradliwą i wybuchową substancją. Wnika w tkaniny, drewno i nie da się go ugasić. Pali się nawet na wodzie. Poza kolorem, działa dokładnie tak jak Ogień Grecki, który wytwarzali Grecy i używali przy oblężeniach, oraz w bitwach morskich. Substancja ta była mieszanką ropy naftowej, siarki i tlenku wapnia. W swoich starożytnych czasach Była to jedna z najskuteczniejszych i przerażających broni.

Machina oblężnicza miotająca Greckim Ogniem

Winter is Coming – srogie zimy

Kolejną rzeczą, a właściwie zdarzeniem, które występuje w Grze o Tron i w rzeczywistym świecie, są srogie, dłuższe niż zazwyczaj zimy. Nie ma zim kilkuletnich, lecz w historii naszego kontynentu wystąpiło tak duże oziębienie klimatu, że jest czasem nazywane małą epoką lodowcową. Podczas tego oziębienia, które miało miejsce w średniowieczu, temperatury spadały zimą tak bardzo, że dało się przejść suchą nogą przez Bałtyk. Jeden z kronikarzy Niemieckich napisał nawet tak:

“W czasie od świętego Andrzeja aż do półpościa był tak wielki mróz, że kupcy wozami wozili swoje towary z Norwegii do Szwecji i z powrotem, a na morzu były gospody i szynki, gdzie pożywali swoje piwo i jadło”.

Wybrzeże Bałtyku na Średniowiecznej mapie – zaznaczone karczmy na lodzie

Widać więc, że nie tylko Starkowie z Gry o Tron mogli mieć za motto ‘Winter is coming’, ale także nasi Polscy pomorcy, dla których okres srogich zim był okazją do dodatkowego zarobku z handlu w karczmach zbudowanych na lodzie.

Szara łuszczyca

Czwartym faktem, który ma swoje odzwierciedlenie w Grze o Tron jest Szara Łuszczyca. W książce i filmie ma ona objawy, które przypominają te prawdziwe, wywoływane przez chorobę zwana trądem. W starożytności i średniowieczu była to dość powszechna choroba. Na tyle, że ludzi na nią chorych starano się leczyć, a raczej odizolowywać od społeczeństwa w Leprozoriach.  Ludzie bali się kontaktów z chorymi i szczególnie ich dotyku. Wiele takich Leprozoriów było więc budowanych na wyspach, z dala od innych siedzib ludzkich.

Chorzy na trąd

Skóra trędowatych pokrywała się, tak jak w grze o tron, charakterystycznymi zwyrodnieniami, które do złudzenia mogą przypominać korową, bądź kamienną skórę.

Krwawe Gody – Krwawa niedziela

Ostatnim zdarzeniem, o którym Wam opowiemy są krwawe gody, podczas których rody Freyów i Boltonów wymordowały sprzymierzone wojska Starków. Zupełnie niehonorowo, ale jak się zaraz przekonacie, dość realistycznie. Było kilka takich zdarzeń w historii. Jednym z nich był pojednawczy obiad w 1440 roku w na zamku w Edynburgu. Ród Crichtonów zaprosił wtedy ród Douglasów, którym podano głowę czarnego dzika symbolizującego śmierć. Następnie biesiadników wywleczono na dziedziniec i zamordowano.

Podobnie, a nawet gorzej było w 1692 roku w Szkocji w wiosce Glencoe. Klan Campbellów zaprosił wtedy ród Mac Donaldów. Po sutej uczcie, w nocy przybyło wojsko i bezlitośnie wymordowało ponad 60 biesiadników w tym również małe dzieci.

“Thrones 2015-03-26 21-37-34-94” by The_JIFF is licensed under CC BY 2.0

Niektórym Gra o Tron jawi się jako zbyt brutalny i nierealny świat, który jest tylko fikcją literacką. Widać jednak, że choć nie są to Trudne Sprawy, czy inne Pamiętniki z Wakacji, które niby to pokazują prawdziwe historie, to historia i zdarzenia z gry nie są wcale takie nierzeczywiste jak na pierwszy rzut oka mogłoby się zdawać.

Zasubskrybuj nasz kanał:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *