Pierwszy prywatny lądownik na Księżycu już w kwietniu 2019

Ostatnie pół roku obfituje w doniesienia o misjach wysyłanych na księżyc. Najpierw znaleźli się tam Chińczycy, potem NASA ogłosiła, że też przypomniała sobie o naszym naturalnym satelicie i zamierza wysłać na niego sprzęt w 2019 roku, by przygotować zaplecze pod kolejne misje, a w styczniu wylądował na księżycu pierwszy prywatny lądownik księżycowy.

Przyjrzymy się temu prywatnemu przedsięwzięciu, gdyż jest bardzo ciekawe z kilku powodów, o których zaraz się przekonacie.

Organizacja non profit, czyli niech będzie tanio

Lądownik, który ma wylądować na księżycu nie jest przygotowany przez żadne państwo. Należy do Izraelskiej organizacji non-profit SpaceIL, która startowała w konkursie organizowanym przez Google, by zdobyć fundusze na księżycową misję. Konkurs ten pozostał nierozstrzygnięty, jednak organizacji i tak udało się zdobyć pieniądze. Tu dochodzimy do kolejnej ciekawostki, cała misja kosztowała ok 95 milionów dolarów. To bardzo mało jak na kosmiczne misje. Koszt ten można porównać np do budowy ok 10km autostrady w Polsce. To jest naprawdę spore osiągnięcie.

Start, lot i lądowanie – nie tak łatwo

Przebieg misji SpaceIL jest interesujący, ze względu na to, że pojazd (nazwany Beresheet) nie ma zbyt wiele paliwa, aczkolwiek jest to pojęcie względne, gdyż w liczbach wygląda to tak, że aż 400kg z jego całkowitej masy 585kg stanowi właśnie paliwo rakietowe. Zostanie ono zużyte na korekcje toru lotu, przeskok na orbitę Księżyca i samo lądowanie na jego powierzchni.
Lądownik Beresheet ma wymiary 2m x 1,5m został. Jak na prywatną misję przystało nie został on wystrzelony przez żadną państwową agencję kosmiczną, a przez komercyjną rakietę SpaceX 22.02.2019.

Źródło: SpaceIL

Przelot będzie trwał kilka miesięcy. Lądownik nie będzie leciał jednak bezpośrednio w stronę księżyca. Okrąży kilkukrotnie orbitę ziemską wykorzystując każdy przelot obok naszej planety, by nabrać prędkości i zmodyfikować tor swojego lotu w spłaszczoną elipsę. Wreszcie, gdy wydłużony promień elipsy osiągnie orbitę Księżyca, lądownik odpali silniki i spróbuje przeskoczyć na orbitę naszego naturalnego satelity.

Jeśli manewr się powiedzie, lądownik spróbuje wylądować na obszarze docelowym o wielkości ok 30km kwadratowych. Odpali swoje silniki, wyrówna trajektorię opadania, zwolni i ok 5 metrów nad powierzchnią wyłączy swój napęd, by swobodnie opaść na grunt.

Zdjęcie na licencji CC-BY-4.0 autorstwa: אמא של גולן

Lądownik nie posiada kół, ale będzie mógł się poruszać w ograniczonym stopniu po powierzchni księżyca wykonując krotki skoki, możliwe dzięki niskiej grawitacji.

Cel misji – nauka i coś jeszcze

Misja ma dwa cele, naukowy i drugi, który odrobinę trąci polityką.
Celem naukowym jest zmierzenie pola magnetycznego księżyca. Lądownik niesie ze sobą magnetomer, który zostanie wykorzystany do pomiarów.
Drugi cel, cytując stronę Space IL, to:

  • stworzenie Izraelskiego efektu Apollo (SpaceIL is actively working to create an Israeli “Apollo Effect.”),
  • zainspirowanie studentów, by studiowali STEM – naukę, technologię, inżynierię i matematykę (STEM – akronim od słów Science, Technology, Engineering, Mathematics )
  • wysłanie kapsuły czasu zawierającej 30 milionów strona danych, zawierających między innymi całą Wikipedią, Biblię, rysunki dziecięce, wspomnienia ludzi, którzy przetrwali Holokaust, hymn narodowy Izraela i Izraelską flagę

Zakończenie misji i lądowanie

Izraelska misja księżycowa właśnie trwa. Planowane lądowanie ma nastąpić w okolicy 8 kwietnia 2019 roku. Jeśli się uda, Izrael dołączy do 4 państw, którym udało się z sukcesem wysłać swój lądownik na naturalnego satelitę Ziemi, do USA, Rosji i Chin.


Źródła:

Opis misji SpaceIL przez NASA

Strony SpaceIL

Zdjęcie tytułowe lądownika na licencji CC-BY-SA4.0 wykonane przez Oshratsl

Koszt budowy autostrady w Polsce

Zasubskrybuj nasz kanał:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *